piątek, 30 października 2009

Na cmentarzu w Powsinie są groby o wartości historycznej, estetycznej, czy z innych względów ważne dla tożsamości tutejszych mieszkańców. Pochowani tu są dyrektorzy papierni skarbowej w Jeziornie, weteran powstania styczniowego 1863 roku, młodociany obrońca Lwowa z 1918 roku. Większość tych zabytkowych lub pamiątkowych grobów nie ma już opiekunów, więc popadają w zapomnienie i powoli niszczeją. Ale od kilku lat z inicjatywy kilku powsinian wybierane są groby wymagające pilnej renowacji i wykonywane są przy nich prace remontowe. Fundusze pochodziły ze zbiórki, jaką co roku na Wszystkich Świętych i w Dzień Zaduszny prowadziło tych kilka osób na cmentarzu powsińskim.

Rozmawiałem ostatnio z niektórymi z kwestarzy. Żalili mi się, że ostatnio odwiedzający cmentarz nie są tak skorzy do wsparcia ich inicjatyw. "A po co tu zbieracie? To już na tacę nie musimy dawać! Ciągną tylko pieniądze ze wszystkich!"

Szkoda, bo cel szczytny, inicjatywa wcale nie kościelna tylko obywatelska, a taka reakcja powoduje, że coraz trudniej jest namówić kogoś do kwestowania. 

A może się mylę? Może nie warto się upierać przy ratowaniu starych grobów. Może niech się tym zajmie Kościół. Albo Samorząd dzielnicowy. Albo Rząd.

Nasz Prepozyt, zagadnięty o sprawę kwestowania na cmentarzu w tych dniach, uważa, że zbiórka pieniędzy na cmentarzu, miejscu poświęconym, nie jest rzeczą właściwą. W tym roku wyraził jeszcze na to zgodę, ale w przyszłym...? Trzeba się będzie głęboko zastanowić...

Co o tym myślicie Powsinianie i Wy, którzy macie na naszym cmentarzu groby swoich bliskich? Czy wrzucicie coś do puszek kwestarzy na fundusz renowacji historycznych, powsińskich grobów?

poniedziałek, 19 października 2009

Nowokabacka - droga, której nie ma, z Powsina na Ursynów - książkę można napisać z wszystkich notek, jakie na jej temat powstały.

Bezkompromisowość, szlachetne pobudki, miłość do przyrody - ekolodzy przykuli się do nielegalnie położonego asfaltu na ulicy Podgrzybków. Mówią, że będą tam leżeć zamiast tego asfaltu tak długo, aż powstanie ulica Rosnowskiego. Nie wiem, czy przeżyją.

http://www.youtube.com/watch?v=0fmssCXELGA

Ulica Wilanowska w remoncie. Nie wiem, ile jeszcze czasu. Ulica Przyczółkowa w remoncie. Tragedia. Jedyny dojazd do Warszawy przez pola lub Wisłą, ale to też niemożliwe, bo szkodzi przyrodzie. Może cofnąć się do Konstancina i próbować przez Piaseczno? No, nie da rady - ul. Warszawska zakorkowana. A w Piasecznie, lepiej nie mówić. Nad Puławską najlepiej dają sobie radę samoloty.

Miłego tygodnia wszystkim życzę, a zwłaszcza budowlanemu nadzorcy powiatowemu i panom z Zielonego Mazowsza.

poniedziałek, 05 października 2009

Budowa ulicy Nowokabackiej z Powsina do górnych Kabat (ul. Rosnowskiego) niby się przybliża, ale też jakby stoi w miejscu, no, może troszkę posuwa się do przodu...  

Wydział Urzędu Miasta od ochrony powietrza i innych cennych zasobów zawiadomił 28 września, że przystąpił do przeprowadzenia oceny oddziaływania na środowisko przedsięwzięcia polegającego na realizacji drogi publicznej o nawierzchni utwardzonej w ramach budowy ulicy Rosnowskiego w Dzielnicy Ursynów m.st. Warszawy. Ufff. Ciężko było, ale kroczek do przodu.

http://www.um.warszawa.pl/v_syrenka/new/?dzial=komunikaty&ak_id=20192&kat=9

Paradoksalnie, przebudowa al. Wilanowskiej sprzyja takim desperackim projektom jak Nowokabacka. Podskarpie wiślane zostało ostatnio całkowicie odcięte od Naskarpia, czego boleśnie doświadczają nie tylko mieszkańcy Konstancina i Powsina, ale przede wszystkim Wilanowa - i to tego nowego. Komunikacja samochodowa przez ulicę Orszady jest czymś jeszcze bardziej ekstremalnym niż niegdysiejszy łącznik z ul. Gąsek na Kabaty. Chyba już wszyscy włodarze Ursynowa, Wilanowa i Miasta Stołecznego widzą, że jakieś drogi łączące Przyczółkową z Rosoła muszą powstać na cito. A jeśli nie, to... może wyasfaltują ul. Orszady i napiszą, że to droga wewnętrzna dzielnicy?

 



Tę stronę oglądano już razy.







statystyka