piątek, 25 września 2009

Powsin zawsze będzie pamiętał o kolejce wilanowskiej, choć jej nie ma już od blisko 40 lat. Dzisiaj kolejna ciekawa mapka przebiegu tej linii. Niestety stacji Powsin nie zaznaczono!

czwartek, 24 września 2009

Powsinianie, gdzie Wy robicie zakupy? Ale takie większe, nie sobotnie śniadanko, bułeczki  i pomidor od Pani Małgosi, tylko pełen wózek na cały tydzień?

Mamy w Powsinie cztery małe sklepiki i stację benzynową Shella. A jest nas już pod cztery tysiące mieszkańców. I przybywa nas w tempie około setki rocznie. Co będzie, jak skończy się kryzys mieszkaniowy i Fadesa zbuduje swoje osiedle na Potułkały!

Ciekawe, że nikt w Powsinie nie chce tu dużego sklepu. Pozbyliśmy się zagrożenia ze strony Cash and Carry, nie dopuścimy do realizacji Rynku Powsińskiego. Mieszkańcy Wilanowa też nie dopuścili do ekscesów handlowych na polach "po SGGW". Ale przecież robimy gdzieś większe zakupy! I wozimy samochodami do Powsina.

Odezwijcie się, napiszcie, skąd wozicie zakupy. Z Tesco na Górnych Kabatach przez zatłoczoną skarpę? Z Auchana w Piasecznie, objeżdżając korek na Warszawskiej? Z Sadyba Best Mall? Skąd?

Tymczasem obok nas, w Jeziornie przy ulicy Tysiąclecia otwiera się dziś sklep LIDL-a. Od 24 września, po korowodach z gazownikami i innymi służbami, będzie w nim można robić zakupy (dojazd od Bielawskiej możliwy, więc ominiemy Warszawską ;). Domyślam się, że mieszkańcom Jeziorny nie udało się. Zostali zaskoczeni? Współczujemy, bo to straszne - taki wielki blaszak w środku osiedla. Na pewno pojedziemy tam, by wyrazić im nasze współczucie. A przy okazji zrobić zakupy.

 

 

wtorek, 22 września 2009

Droga z Powsina do Konstancina i Góry Kalwarii, słynna z korków 724, będzie miała kiedyś siostrę - 724bis. Na stronach SISKOM opublikowano wstępne analizy i założenia tej inwestycji (http://siskom.waw.pl/DW724.htm). Kiedy to będzie? - może dożyjemy. Na razie wyobraźmy ją sobie, jadąc rowerem ulicą Waflową, podziwiając po lewej stronie pałac pani Hinckfuss, a po prawej boiska szkoły amerykańskiej. O, tu właśnie 724bis zagłębia się w łąki i pola bielawskie...

Odcinek zaraz za Powsinem będzie wyglądał tak:

Nie panuję nad tymi zmianami w bloksie!!!!!

 

sobota, 12 września 2009

Kryzys w Powsinie? Gazety od roku przekonują Powsinian, że kryzys jest. Dzisiaj przyszła pora sprawdzenia, czy rzeczywiście? Co prawda GW ze zdziwieniem stwierdza, że cały jej wysiłek idzie na marne, ale ja dziś rano ten przejaw kryzysu w Powsinie znalazłem i udokumentowałem.

Oto droga i furtka do powsińskiego przedszkola. Każdego ranka wypasionymi furami przyjeżdżają tu z całej okolicy maluchy, aby pozwolić rodzicom spłacać kredyty zaciągnięte na budowę. I do tej pory fury i dzieci znikały bez śladu po południu, by pojawiać się rano. Ale tak już nie jest. Z powodu kryzysu.

Nie, nie, przedszkole nadal jest pełne i dzieci nadal są przywożone. Ale już nie tylko dzieci, ale także i śmieci. Rodziców widocznie nie stać na płacenie Remondisowi czy innemu MPO haraczu za odbiór śmieci z domu. GW pyta, jakie oszczędności w budżecie domowym wymusił kryzys. Otóż oszczędności na umowach o wywóz odpadów bytowych. Nie przesadzam, oto przykład:

piątek, 11 września 2009

Powsin w krzyżackiej matni. Tak, wystarczy nieuważnie, wieczorem przejść sie po ogrodzie, aby oblec sie w lepkie, białe pajęczyny, których pełno na każdym krzaku, na drzewach, w futrynach okien i drzwi. Już nie mogę tego znieść, bo nie dość, że brr, nieprzyjemnie się robi, to jeszcze kojarzy się z przyszłorocznym jubileuszem 1410 i związanymi z nim pracami. Taka entomologiczno-historyczna paranoja.

Ale skoro o zoologii, a w szczególności entomologii, mowa, nie sposób nie wspomnieć o uroczych spacerach, jakie ostatnio z moją małżonką odbywam, codziennie o godzinie 19.30. Ta godzina to czas przejściowy między dniem a nocą. Przechadzamy się  Przyczółkową, wzdłuż siatki ogradzającej księże łąki. I podziwiamy nietoperze. Skąd entomologiczne skojarzenia? Ano stąd, że żywią się te stworzonka owadami.

A nietoperzy mamy w Powsinie sporo. Żyją w gałęziach wysokich drzew koło kościoła, wzdłuż potoku na księżych łąkach, w drzewach otaczających szkołę. Najchetniej popisują się w porze chrabąszczy. Ale i teraz, we wrześniu, można oglądać ich loty pełne nieoczekiwanych zwrotów, zakosów, nurkowań.

Gdzie się chowają w zimie? Może w wieżyczce kościoła, może w dziuplach drzew? Ktoś wspominał ostatnio, że zimą największym wrogiem nietoperza są sikorki... Wisi taki głową do dołu, jak nie przymierzając skórka słoniny, więc miły ptaszek siada i dziobie. Taaaak. Makabra.

Ale warto teraz wybrać się na księżowską łąkę w Powsinie, wieczorem, tuż przed zachodem słońca, gdy niebo jeszcze jasne, a drzewa już czarne. I popatrzeć, bo gacków nie tak dużo, jak kiedyś bywało. 

czwartek, 03 września 2009

Powsin ma swoich bohaterow wrzesnia 1939 - pisalem tu juz o smierci porucznika Penconka w obronie Oksywia. W tym roku 13 wrzesnia o godz. 12 odprawiona zostania Msza w jego intencji. A przygotowywane jest wmurowanie tablicy pamiatkowej w murze powsinskiego cmentarza.



Tę stronę oglądano już razy.







statystyka