niedziela, 30 sierpnia 2009

Dzis byly dozynki w Powsinie! Nie bedzie fotreportazu, bo mnie tam nie byo. A tam, skad pisze, nie ma nawet polskich liter. Ale wiem, ze w tym roku nie bylo tak wesolo jak w zeszlym.

Sierpien. Kto wie, ten zrozumie. Do dzis pamietam te przepalanke, serwowana pod plebania. Ale to bylo we wrzesniu, a w sierpniu obowiazuje zakaz. Wiedzialem, kiedy wyjechac!

Pozdrowienia dla Powsinian.

wtorek, 25 sierpnia 2009

W Powsinie dożynki będą dopiero w najbliższą niedzielę, za to w niedalekim Habdzinie były w ostatnią niedzielę. Wystąpił na nich zespół z Powsina i, mimo że Habdzin organizował dożynki po raz pierwszy, wszystko udało się perfekcyjnie. Nawet pogoda była idealna. A wyglądało to tak.

 

 

 

 

Pajdy chłopa habdzińskiego nie próbowaliśmy, ale musiał być z niezłym smalcem, a i ogórek do tego smakowity, i piwo. Ciekawe, jak będzie w Powsinie?

wtorek, 18 sierpnia 2009

Powsińskie Sanktuarium jest tematem różnych prac naukowych. Korzystałem już w "Pamiętniku" z monografii dotyczącej fundacji Potockich z Wilanowa (ciekawa historia przebudów powsińskiego kościoła), czerpałem z pracy magisterskiej ks. Maleja, wikarego powsińskiego z końca lat 40-tych XX w.

Ale i teraz naszym Sanktuarium zajmują się młodzi adepci historii. Na Wydziale Historycznym i Społecznym Uniwersytu Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie, pod kierunkiem prof. Wiesława Wysockiego, studentka Anna Seliga napisała pracę magisterską o Powsinie pt. "Historia rozwoju Parafii św. Elżbiety i Sanktuarium Maryjnego w Powsinie". Obrona ma się odbyć na jesieni. Trzymam kciuki, Pani Aniu. W 2010 roku parafia Powsin będzie obchodzić 600 lat istnienia - może pani magister zechce współpracować przy organizacji tych uroczystości?

https://apd.uksw.edu.pl/index.php?page=cert&cert_cid=11983

 

poniedziałek, 17 sierpnia 2009

Z Powsina do Warszawy i z powrotem jedzie się w miarę nienajgorzej. Pewnie, że lepiej byłoby na Ursynów jechać porządną ulicą Nowokabacką, zamiast zapyziałych Podgrzybków i Rzekotki, ale cóż...

Właśnie, cóż mają powiedzieć szczęśliwcy, mieszkający w "jedynym uzdrowisku na Mazowszu"? Determinacja jest często źródłem inicjatywy społecznej. Grupa, której przewodzi Jarek B., chce sprowokować władze miejscowe do uruchomiania alternatywnego, publicznego dojazdu z Konstancina do stacji metra Kabaty. Na razie happening, ale jeśli nie pomoże, to może jakiś prywatny biznes da radę? 

Re: komunikacyjne zadupie http://www.konstancin.com/forum/read.php?21,47866 

Jarek Bielawski: Zdaniem moim i grupy moich kolegów i koleżanek, jedynym skutecznym rozwiązaniem komunikacyjnym jest szybki, wygodny, czysty transport publiczny, w tym ... autobusy przez skarpę do Metra Kabaty (docelowo - tramwaj lub kolejka naziemna na Kabaty). Jeśli uda nam się zebrać niezbędne fundusze, na jesieni lub zimą planujemy akcję pod nazwą "Dzień Olśnienia", podczas której wynajęte przez nas prywatnie niewielkie autokary będą dowoziły mieszkańców Konstancina w godzinach szczytu do metra Kabaty obecnie istniejącym skrótem (ul. Gąsek), starannie zaplanowaną trasą omijającą w miarę możliwości korki na Warszawskiej (szczegóły na jesieni: prawdopodobnie jeden z autokarów pojedzie z Gassów i Ciszycy nowo uruchomionym mostem na Mirkowskiej). Ze względów finansowych akcja nie potrwa dłużej, niż kilka dni - chodzi tylko o uświadomienie władzom konieczności uruchomienia takiej prywatnej linii bez względu na niepewny status skrótu ulicą Gąsek, nie czekając na docelowy dojazd na Kabaty planowany w rejonie osiedla Patio.

Zelazna Lejdi: a może to jest dobry sposób na własny biznes? hmmmmm Unia podobno wspiera takie inicjatywy...

Jarek Bielawski: Ja jestem tłumaczem i nauczycielem, nie transportowcem, ale owszem - szukamy takiej firmy z autokarami, która podjęłaby się regularnych kursów na Kabaty np. od 2010 roku przy jakichś dopłatach z budżetu gminy i funduszy europejskich. Jeśli taką znacie, dajcie namiary, będziemy negocjować z nimi i z gminą. Nota bene - nie wiem, czy oficjalnie autobusy, nawet niewielkie, mogą jeździć skrótem przez Gąsek, choć przecież jeżdżą tamtędy nawet spore ciężarówki - mnie to akurat niewiele obchodzi, ale nasza władza może się jak zwykle wykręcać, potrzebne więc są kontrargumenty.

 

"Pamiętnik Powsiński" będzie życzliwie kibicował. Powodzenia!
czwartek, 13 sierpnia 2009

Niby w Powsinie jest kilka miejsc, gdzie młodzież może spędzić czas z przyjaciółmi na dyskusjach przy piwie i papieroskach, ale tym szczególnym, ulubionym jest róg Andrutowej Pod Wielkim Drzewem. Dlatego cieszy niezmiernie, że nasi radni (szczególne podziękowania dla Pani Radnej Kruczowłosej) podnoszą cywilizacyjnie ten zakątek przez ustawienie nowych barierek nad rowem melioracyjnym (patriotycznie biało-czerwone w miejsce zabytkowych, zardzewiałych i pogiętych). Przytulne to miejsce miało jednak do tej pory poważny mankament - po spożyciu płynnych i stałych elementów towarzyskiej konwersacji nie wiadomo było, co zrobić z opakowaniami. Tylko idiota zabierałby je ze sobą z powrotem do domu, więc najprostszym rozwiązaniem było tradycyjne pozostawianie ich w trawie lub rzucanie do strumienia, w nadziei, że same dopłyną do Wisły. Ale tu w sukurs nadeszła nasza władza lokalna. I nie myślę bynajmniej o straży miejskiej, która ostatnio zajęta jest poważniejszymi sprawami. Nasza władza lokalna (oby żyła wiecznie) zafundowała młodym i starszym konsumentom, gościom ogródka Pod Wielkim Drzewem przy Andrutowej, nowe, zielone, wspaniałe kosze na śmieci. Zresztą popatrzcie sami...

 

środa, 12 sierpnia 2009

Dożynki w Powsinie - tym razem 30 sierpnia - w kościele parafialnym i na tyłach starej plebanii, gdzie teraz króluje Dom Kultury (oddział Centrum Kultury Wilanów). Program jest atrakcyjny:

  I  -  CZĘŚĆ LITURGICZNA W KOŚCIELE, godz. 11.30.

  • Utworzenie korowodu przy ul. Rosochatej  -  godz. 11.15.
  • Mszę św. odprawi i kazanie wygłosi Ks. Biskup Marian Duś.
  • Poświęcenie wieńców dożynkowych podczas Sumy.

 II  -   CZĘŚĆ ARTYSTYCZNA, od godz. 13.00 do 18.00.

  • Na zewnątrz kościoła, za starą plebanią, przy ul. Ptysiowej 3, będzie ustawiona scena z zadaszeniem.
  • Wystąpią następujące zespoły:

-      Wilanowski, dziecięcy zespół tańca ludowego „Kuźnia Artystyczna”,

-      grupa śpiewacza „Powsinianie”,

-      Regionalny Zespół Pieśni i Tańca „Kaszuby” z Kartuz,

-      Kaszubski Zespół Folklorystyczny „Krebane”,

-      Zespół Ludowy z Druskiennik na Litwie.

  • Piknik rodzinny, od godz. 13.00 do 17.00.

-      stoiska, prezentacje, warsztaty,

-      animacja muzyczno-taneczna dla dzieci,

-      zabawy ludowe.

                Będzie też możliwość zjedzenia czegoś ciepłego.

                Dla smakoszy będą przygotowane tradycyjne polskie potrawy.

  • Lwowskie baciary, od godz. 19.00 do 22.00.

Słynna kapela ze Lwowa będzie przygrywać do tańca.

Atrakcji będzie co niemiara.

Zapraszają: Dyrektor Centrum Kultury Wilanów i Proboszcz parafii Powsin.

A na dowód, że żniwa w Powsinie to nie żarty, zdjęcie z Okrzeszyna (parafia Powsin):

 



Tę stronę oglądano już razy.







statystyka