poniedziałek, 30 czerwca 2008

Przyzwyczailiśmy się w Powsinie do corocznych obchodów upamiętniających dzień 28 czerwca 1998 roku. Ci, co nie wiedzą, co to jest, niech się szybko dowiedzą, że w tym dniu papieską koroną udekorowano cudami słynący obraz Matki Boskiej Tęskniącej Powsińskiej! A kolejne rocznice są traktowane jako święto tutejszej parafii, na równi z odpustem na dzień jej patronki, św. Elżbiety.

Czas mija szybko, a ulica Andrutowa, którą w czerwcu 1998 r. pokryto kostką Bauma dla uczczenia koronacji, zrobiła się już dziurawa i nierówna. To znak, że już mamy dziesiątą rocznicę, a więc jubileusz. A jak jubileusz, to huczny i z obecnością najdostojniejszych gości. Przybyli do nas najwyżsi hierarchowie - ks. Prymas Józef Glemp i ks. Arcybiskup Metropolita Warszawski Kazimierz Nycz. Tradycyjnie przybyli też dostojnicy Kolegiaty Wilanowskiej, proboszczowie parafii dekanatu ursynowskiego i zaprzyjaźnieni księża.

Dopisali jak zwykle pielgrzymi z okolicznych parafii i z Warszawy. A za pośrednictwem czujnych oczu kamer telewizyjnych i uszu mikrofonów Radia Maryja i Telewizji Trwam, słuchacze i widzowie z całej Polski uczestniczyli razem z mieszkańcami Powsina w naszym święcie.Tradycyjnie już, cudowny obraz Matki Bożej Tęskniącej, na ramionach strażaków z Bielawy i w otoczeniu gospodyń w strojach - jedni mówią bielawskich, inni, że wilanowskich - oraz w procesji duchowieństwa wyniesiony został przed oczy pielgrzymów na plac przed kościołem.

Mszę św. celebrował ks. Prymas. I jak zwykle był w świetnej formie. Homilię rozpoczął od rozejrzenia się po zgromadzonych i stwierdzenia: "Jak dobrze być tu znowu, po dziesięciu latach, w pięknym Słomczynie!" Pątnicy ze Słomczyna przez chwilę osłupieli, myśląc, że uczestniczą w święcie parafii Słomczyn, a mieszkańcy Powsina zamarli z przerażenia, że ich przynależność parafialna nagle się tak zmieniła. Na szczęście ks. Prymas szybko wycofał się ze swego żartu i kontynuował przemyślenia na temat Powsina. Nawiązał do historii południowego Mazowsza - od Warszawy do Góry Kalwarii, do historii powsińskiego kościoła i roli tradycji maryjnej na tym terenie na przestrzeni wieków. Wizerunek Maryi Tęskniącej wpisuje się, według ks. Prymasa, w nietypowy kanon przedstawień Maryi jeszcze bez dziecięcia na ręku, a więc Maryi brzemiennej. Nawiązanie do brzemienności Maryi posłużyło dalej do przedstawienia po raz kolejny nauczania Kościoła o świętości i nienaruszalności życia od poczęcia do naturalnej śmierci z odniesieniami do aktualnych wydarzeń i dyskusji.

Mszę zakończyło wystąpienie ks. Arcybiskupa Nycza. Podkreślił on wysoką ocenę dwudziestopięcioletniej posługi dotychczasowego Prepozyta, który wychował ze trzy pokolenia parafian. Tym, którzy byli młodymi ludźmi, gdy ks. Jan przybył do parafii, udzielał sakramentu małżeństwa, chrzcił ich dzieci, przygotowywał do bierzmowania, udzielał im ślubu, a teraz chrzci wnuki tamtych młodych. Ale pora na odpoczynek, chociaż ks. Arcybiskup zapowiada, że będzie to odpoczynek jak najbardziej czynny. Dotychczasowy proboszcz pozostanie w parafii, wśród swoich parafian, ale obowiązki proboszczowskie przejmie ks. Lech Sitek. Pisałem o nim jakiś czas temu.

Przed powrotem cudownego obrazu do sanktuarium, powsiński zespół pieśni ludowej zaśpiewał wzruszającą pieśń maryjną. Gdy pytałem jednego z pielgrzymów, co na nim zrobiło największe wrażenie, odpowiedział, że ten właśnie moment, gdy klęcząc modlitewnie przed wizerunkiem Madonny Tęskniącej, ubrana w tradycyjne stroje para śpiewaków intonowała tęskną pieśń.

Ale potem było już znowu wesoło. Ciasta i napoje pod namiotami za starą plebanią dla pątników, i za nową plebanią dla hierarchów, i w Domu Parafialnym dla chórów. I piękny występ zespołu "Łan Polski" z pieśniami i tańcami ludowymi i patriotycznymi. I nawet pogoda nie przeszkodziła w dalszym świętowaniu, bo choć kropiło, to było ciepło. Uroczystości zakończył apel jasnogórski. 

Warto jeszcze wspomnieć, że marszałek Sejmiku Województwa Mazowieckiego nie tylko sfinansował występ zespołu "Łan Polski", ale również przyznał ks. Janowi Świstakowi specjalny dyplom i medal "Pro Masovia" za promowanie kultury ludowej Mazowsza,  a Prezydent m.st. Warszawy objęła honorowy patronat nad uroczystościami. Również władze naszej dzielnicy uczestniczyły w obchodach jubileuszu, a przedstawiciele samorządu byli obecni wśród pielgrzymów i mieszkańców.

A teraz w nagrodę za przeczytanie tego nieco przydługiego i nudnego reportażu - fotki:

środa, 18 czerwca 2008

Na budowie Fadesy przy Potułkały w Powsinie niby nic się nie dzieje. Ale nieprawda. Dzieje się urzędowo - FPP Powsin załatwia sobie wodociąg i kanalizację. Na razie chodzi o grunty pod te inwestycje, ale tylko czekać, a nastąpi realizacja:

Prezydent m. st. Warszawy zawiadamia, że zostało wszczęte postępowanie administracyjne, na wniosek FPP Powsin   Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie przy ul. Ks. Skorupki 5 w sprawie ustalenia lokalizacji inwestycji celu publicznego dla inwestycji polegającej na budowie kanalizacji  sanitarnej w ul. Rosochatej. Inwestycja przewidziana jest do realizacji na dz. ew. 56 z obrębu 1-06-69, dz. ew. nr 1 z obrębu 1-06-82, dz. ew. nr 84 z obrębu 1-06-70 oraz dz. ew. nr 1 z obrębu 1-06-83 na terenie Dzielnicy Wilanów m, st. Warszawy.

 

Prezydent m. st. Warszawy zawiadamia, że zostało wszczęte postępowanie administracyjne, na wniosek FPP Powsin   Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie przy ul. Ks. Skorupki 5 w  sprawie  ustalenia lokalizacji inwestycji celu publicznego dla inwestycji polegającej na budowie wodociągu w pasie drogowym ul. Przyczółkowej i Łukasza Drewny na odcinku od os. Powsinek do os. Powsin na terenie Dzielnicy Wilanów m, st. Warszawy.

 

A jeśli wodociąg i kanalizację będzie miało osiedle Fadesy, to i Powsiński Rynek Ancony też się podłączy i po problemie, nie?

 

Ulica Nowokabacka - ten długo oczekiwany łącznik Ursynowa z Wilanowem i Konstancinem - jak gdyby się konkretyzowała, jeszcze niewyraźnie, jeszcze powoli, ale zawsze.  Urząd Miasta zrobił ostatnio kolejny krok w kierunku tej ulicy - Pani Prezydent Postanowiła:

Postanowienie nr 11/2008 o obowiązku sporządzenia raportu o oddziaływaniu na środowisko budowy ul. Nowokabackiej w rejonie ul. Gąsek, Ł. Drewny i Relaksowej na terenie Dzielnicy Wilanów i Ursynów (Warszawa dn. 07.05.2008):

2.    ustalić zakres raportu zgodny z art. 52 ustawy Prawo ochrony środowiska ze szczególnym uwzględnieniem:
2.1  
ochrony przed hałasem,
2.2  
ochrony przed zanieczyszczeniem wód powierzchniowych i podziemnych
2.3  
wpływu na położone w bliskim sąsiedztwie inwestycji obszary chronione, ze szczególnym uwzględnieniem Warszawskiego Obszaru Chronionego Krajobrazu, Rezerwatu Park Natoliński oraz Skarpy Warszawskiej,
2.4  
 gospodarki drzewostanem,
z przedstawieniem w formie opisowej i graficznej zakresu przewidywanego oddziaływania na środowisko planowanego przedsięwzięcia.

Dziś rano jechałem do TESCO nielegalnym łącznikiem przez ul. Gąsek. Ruch ze skarpy w dół - jak na Marszałkowskiej! Czyżby tak realizowały się katastroficzne wizje pani radnej Elżbiety Igras (a z jej bratem, Stefanem, studiowałem kiedyś na PW): "Jej zdaniem nie budujemy ul. Nowokabackiej dla mieszkańców Ursynowa, a dla mieszkańców Wilanowa. Dodała, że będzie się temu przeciwstawiać."

Życzę pani radnej ursynowskiej, żeby wróciła do śpiewania raczej i nie przeszkadzała mieszkańcom Ursynowa i Wilanowa w skróceniu dystansu, bo to, czego się boi pani Igras, zostanie rozładowane przy pomocy obwodnicy w ul. Płaskowickiej. http://www.tygodnik-sasiedzi.pl/felietony/e_igras04.php

piątek, 13 czerwca 2008

Wracamy do starych map Powsina.

Wieczorem, gdy Orły Beenhakkera zaciekle walczyły z Austriakami i sędzią Webbem o szybki powrót do kraju, spacerowałem z żoną wzdłuż ścieżki rowerowej, aż do miejsca, gdzie Przyczółkowa wydziela z siebie ul. Łukasza Drewny i wpada do Powsina. I akurat wtedy, gdy Roger Guereirowski strzelił bramkę, żona zapytała - a jak to było, jak nie było Drewny?  Dzisiaj próba odpowiedzi na to intrygujące pytanie.

Na oficjalnym planie Warszawy z 1978-79 roku jeszcze nie ma obwodnicy (tak, wtedy można było uznać to za obwodnicę!).

Ale już na planie Warszawy z 1982 roku ul. Drewny jest:

Wystarczyło 25 lat, powstało osiedle Patio i inne osiedla, a ul. Drewny stała się nową osią Powsina, zabudowaną z obu stron. Jako droga szybkiego ruchu nie ma ona jednak połączeń z ruchem lokalnym po obu swoich stronach. Jest to źródłem różnych zagrożeń - mieszkańcy Patio, jadąc z Konstancina, lubią skracać sobie drogę ścieżką rowerową, bo najbliższe miejsce do nawracania jest dopiero w Natolinie. Mieszkańcy wschodniej strony Drewny robią sobie nielegalne wjazdy na swoje posesje prosto z dwupasmówki. Sytuacja dojrzewa do rozwiązań kompleksowych. Mam nadzieję, że władze miasta czasem tędy przejeżdżają - ach, gdzież ten pierwszy sekretarz, który tędy co dzień jeździł do pracy!

poniedziałek, 09 czerwca 2008

Wczoraj w Powsińskim Parku Kultury prezentowała się parafia Powsin! Większość Ursynowian spędzających wolny czas w parku zapewne nie pamięta, że Powsin to też osiedle, ok. 2-3 tys. mieszkańców. A z okolicznymi wsiami - Bielawą, Okrzeszynem, Kępą Okrzeską - tworzy jedną z najstarszych parafii na Mazowszu. Parafia powsińska będzie obchodziła za dwa lata jubileusz 600-lecia (pierwszy kościół 1398, ustanowienie parafii 1410).

Ale jubileusz ten zorganizuje już nowy proboszcz, bo ks. prałat dr Jan Świstak, po 25 latach kierowania powsińską parafią, przechodzi od lipca na zasłużoną emeryturę. O jego zasługach będzie się jeszcze w Powsinie mówić. A ja dzisiaj o następcy. Nieoficjalnie, bo oczywiście nic o nowym proboszczu nie wiem.

Tymczasem ptaszęta niebieskie ćwierkają, że mógłby nim zostać obecny proboszcz  parafii Niepokalanego Serca Najświetszej Marii Panny w Wierszach gm. Czosnów, wicedziekan Dekanatu Kampinoskiego, ks. Lech Sitek, 54 lata. Jego dzisiejsza parafia niedawno obchodziła znacznie skromniejszy jubileusz - 50 lat, jest tam bardzo aktywna działalność kombatancka, jest schola młodzieżowa - "Wierszynki". 

Ciekawa postać, ten ksiądz Lech. W młodych latach był przewodnikiem Akademickich Pielgrzymek do Jasnej Góry, kierował wspólnotami modlitewnymi Odnowa w Duchu Świętym, był animatorem Ruchu oazowego Światło-Życie. Był też katechetą w gimnazjum Żmichowskiej. Proboszczem w Wierszach został w 2004 roku.

Czy zostanie naszym Pasterzem? Zaczekajmy do oficjalnego ogłoszenia. Objęcie naszej parafii przez nowego proboszcza ma nastąpić 7 lipca, więc zaraz po obchodach X rocznicy koronacji cudownego obrazu Matki Boskiej Tęskniącej-Powsińskiej 28 czerwca o godz. 18:00 przed kościołem w Powsinie. Żeby w 2010 roku być gospodarzem 600-letniej parafii, nowy proboszcz będzie musiał  intensywnie ćwiczyć ze swoimi nowymi owieczkami. Może tak jak na tym zdjęciu, gdzie ks. Lech wśród parafian celuje do balonów na strzelnicy w Wierszach:

czwartek, 05 czerwca 2008

Wracam do Powsina po dłuższej nieobecności. I co? Mamy zabójczą komunikację w porównaniu... Nawet moje ulubione 519 zrobiło się chimeryczne i rozleniwione: nie przyjeżdżają wozy wymieniane w rozkładzie, a jeśli nawet, to skracają kurs do Wilanowa lub do zajezdni. A spieszą się tak, że bocian leci szybciej od nich. Nie żartuję, sam widziałem kilka dni temu wyścigi naszego, powsińskiego bociana z 519, wygrane w pięknym stylu przez boćka. 

Po godzinie 19.00 na autobusy konstancińskie trudno liczyć, bo 710, 724 czy 139 jeżdżą raz na godzinę.

To może rzeczywiście trzeba by inaczej? Może wisząca kolejka, czyli tak zwany H-bahn? Mógłby lecieć przez Las Kabacki na przykład tak:

Do Konstancina-Jeziornej H-bahn mógłby odwozić pasażerów z końcowej stacji metra na Kabatach. Przy okazji po drodze mógłby obsłużyć efektywnie tereny Parku Kultury w Powsinie, stając się jego dodatkową atrakcją turystyczną (http://www.zm.org.pl/?a=hbahn-083).



Tę stronę oglądano już razy.







statystyka