wtorek, 31 marca 2009

O kolejce wilanowskiej nie zapomnimy! Zaczęła swój żywot w 1891 roku, a budował ją inżynier Huss, krewny architekta Hussa, który przebudowywał powsiński kościół - właśnie w 1891 roku. Afera z dowolnym potraktowaniem projektu przebudowy przez Hussa, a poprowadzenie torów kolejki obok kościoła, w dzisiejszych czasach zapewne skończyłaby się akcją CBA. O czasy, o zwyczaje!

Pisałem już o kolejce wilanowskiej kilka razy w tym blogu, ale ostatnio ukazały się w "Życiu Warszawy" ciekawe notki, które chciałbym polecić. Pierwsza to historia kolejki: http://www.zw.com.pl/artykul/6,347533_Wilanowskie_lokomotywki_jak_zabaweczki.html, z piękną fotografią stacji Klarysew z początku lat 20-tych ubiegłego wieku.

A druga poświęcona jest katastrofom kolejowym, jakie miały miejsce na tej trasie: http://www.zw.com.pl/artykul/6,347534_Straszne_katastrofy_kolejki_dojazdowej.html. Ciekawe, czy ktoś ze starych Powsinian pamięta wypadek, który miał miejsce w połowie 1933 roku, kiedy to koło Powsina „pociąg osobowy, zahamowany raptownie z powodu ukazania się na torze jednego chłopca, wykoleił się. Parowóz wywrócił się do góry kołami, trzy wagony osobowe i jeden towarowy przewróciły się na bok”. Powodem był brak hamulców w wagonach, które naparły na zatrzymaną lokomotywkę.

A oto zdjęcie z miejsca katastrofy. Czy ktoś zidentyfikuje ten budynek na drugim planie? Czy wiadomo, kim był ten chłopiec i co się z nim stało? Ciekawe, czy na zdjęciu widać pasażerów kolejki, czy również mieszkańców Powsina? A może ktoś poznaje pana policmajstra?


 
poniedziałek, 30 marca 2009

Były w Polsce dwie miejscowości o nazwie Powsino. Nasza, wchłonięta przez Warszawę, dzisiaj znana jako Powsin. I Powsino pod Płockiem, które niestety zostało wchłonięte przez kombinat petrochemiczny i już nie istnieje. Żałujemy, bo to przecież był imiennik, a więc ktoś bliski. Wspominałem niedawno o bratnich Szawłowicach, więc może dzisiaj o Powsinie Płockim.

Była to wieś wchodząca w skład parafii św. Aleksego w Trzepowie (dziś dzielnica Płocka). Parafia w Trzepowie jest dokładnie równolatką naszej parafii św. Elżbiety, bo erygowana została w 1410 roku! (http://miasta.gazeta.pl/plock/1,46343,1532571,.html)

Zazwyczaj w dokumencie erekcyjnym wystawianym przez biskupa dla parafii określone były jej granice i wyliczone miejscowości tworzące nowy okręg duszpasterski. Z tej racji, że dla parafii Trzepowo nie zachował się taki dokument, trudno jest dziś ustalić pierwotny teren nowo powstałej parafii. Z zachowanych zapisów zwraca uwagę pochodzący z 1776 roku protokół wizytacji parafii. Zawiera on nazwy 9 miejscowości, ktore wchodziły w skład parafii: Trzepowo, Brochocino, Brochocinek, Kostrogaj, Chełpowo, Powsino, Bronowo Sady, Bronowo Gąsiory i Tchorz. Dość ciekawy zapis zawiera protokół wizytacji dziekańskiej, dziekana płockiego Wojciecha Chwałkowskiego odbytej w 1783 roku . Poza wyliczeniem wsi należących do parafii trzepowskiej jest zamieszczona wzmianka o tym czy dana wieś była szlachecką, królewską czy też kościelną. I tak własnością kapituły były wioski: Trzepowo i Kostrogaj, królewską - Powsino, królewską i kolegiaty płockiej - Chełpowo zaś pozostałe były szlacheckie. Daje to pogląd i podstawę do stwierdzenia, że właścicielami większości wiosek byli lokalni dziedzice. W najbliższym stuleciu od wspomnianej wizytacji zaszły pewne zmiany jeśli chodzi o wioski należące do parafii Trzepowo. Katalog diecezji płockiej z 1895 roku informuje, że do parafii Trzepowo należały następujące miejscowości: Bronowo - Sady, Brochocin, Brochocinek, Jędrzejewo, Kostrogaj, Krzywosy, Niegłosy, Tchórz, Trzepowo oraz kolonie Chełpowo i Powsino. (( http://www.parafiaswaleksego.plock.opoka.org.pl/ )

Gdybyście chcieli zlokalizować Powsino na mapie, oto pomoc:

 

A kościółek św. Aleksego to rzadki przykład sakralnego budownictwa drewnianego.

 

sobota, 28 marca 2009

Kto w Powsinie pamięta drewnianą organistówkę, stary domek, na którego miejscu stoi dziś okazała, nowa plebania? Ile razy przechodzę tamtędy, tyle razy żal mi odchodzących w niepamięć realiów świata naszych przodków.

Dom ten wybudowano zapewne w połowie XIX wieku, a nie, jak twierdzą niektórzy, w czasach Jana Pawła Woronicza. A konkretnie w 1858 roku. Dom przeznaczony był dla "sług kościelnych" i miał w nim prawo mieszkać "organista, dziady i baby". Ale okazało się podczas inspekcji w 1858 roku, że mieszkali tam parobcy z żonami i dziećmi! Kaliszewski, budowniczy powiatu warszawskiego, wraz z wójtem wilanowskim oglądał ten dom 19 grudnia 1858 r. i wyraził swe oburzenie na widok zniszczenia. "W tem wszystkiem winien Wójt Gminy, że tak mało zwraca uwagi na podobne nadużycia, że dom w r.b. tak porządnie wybudowany z materiału najlepszego już wewnątrz uległ zniszczeniu przez niewłaściwie napchanych lokatorów, a pomiędzy temi jeszcze i familia żydowska wprost kościoła, która zapewne opłaca się organiście. Co jest wyraźnie z ujmą dla naszej religii, bo w tym domu, mającym odwieczną nazwę szpitala, chorzy, biedni, nieszczęśliwi czasowe schronienie mieć tylko powinni - i jedynie z tej wagi zaprojektowano w tym cztery stancje."

W odpowiedzi naczelnik powiatu polecił ks. proboszczowi, by usunął służących, pozostawił organistę, dziadów i baby, i by zapowiedział im, aby czystość i porządek utrzymywali, a także by własnym kosztem zniszczoną przez parobków podłogę wyreperował. Tak to władza państwowa porządku kiedyś pilnowała!

czwartek, 26 marca 2009

Zima w Poswinkach. Ptakom zamarzły dzioby. Zniknęły gdzieś szpaki, które zaczęły już szykować gniazda w zakamarkach naszych dachów, jak co roku.

A, dlaczego w Poswinkach a nie w Powsinie? Już wyjaśniam.

Otóż w marcu 1720 roku jeden z grona współpracowników Elżbiety Sieniawskiej, pani na Wilanowie i Powsinie, architekt Józef Fontana (ok. 1670-1740) prosił o pieniądze na dokończenie pomarańczarni w ogrodzie wilanowskim, zwracając sie też o dyspozycje w sprawie zamierzonej fundacji kościelnej: - "Według kontraktu (.) na kościół w Poswinkach [sic] uczyniłem prokurację (.) materii należącemu onemuż, która już dawno (.) wygotowana zostaje. Zaczem (.) upraszam o należytą relację, jeżeli mam się z nią utrzymywać na założenie tegoż kościoła, inquantum by Jaśnie Oświecona (.) woli nie miała zaczynać tej edyfikacji, tedy bym wolał poprzedać materię, aby nie wakowała w dalszy czas"
Nie wiedzieć czemu, Fontana i później notorycznie pisał Poswinki zamiast Powsin, a na podstawie przytoczonego listu można bezpiecznie założyć, że budowę kościoła planowano od wiosny 1719 roku. (A.Majdowski, Ze studiów nad fundacjami Potockich z Wilanowa, 1991, Warszawa)

Ciekawe, czy tylko Fontana używał tej formy? A może była ona w szerszym użyciu, jak dawniejsze Powsino? 

 

sobota, 21 marca 2009

Pierwszy dzień wiosny. Utopiliśmy Marzannę. Szlag z nią...

czwartek, 19 marca 2009

Ursynów planuje podłączenie się do Nowokabackiej! To dobra wiadomość dla Powsina. Mimo protestów mieszkańców Kabat Zarząd dzielnicy Ursynów rozpoczął proces projektowania nowej ulicy, która będzie tu nosiła nazwę Rosnowskiego, mającej być przedłużeniem, przebiegającej w dzielnicy Wilanów, ulicy Nowokabackiej.

 http://www.ursynow.pl/page/index.php?str=969&id=1306

Zarząd Dzielnicy Ursynów Uchwałą nr 1846 z dnia 11.03.2009r. powołał komisję przetargową do przeprowadzenia postępowania o udzielenie zamówienia publicznego na usługę w zakresie wykonania: dokumentacji projektowej ul. Rosnowskiego (18 marca 2009). Na lata 2009-2010 w budżecie Dzielnicy Ursynów przeznaczono środki na wykonanie dokumentacji projektowej i budowlanej ul. Rosnowskiego. Ulica ta stanowić będzie połączenie z Dzielnicą Wilanów i tworzyć będzie przedłużenie ul. Nowokabackiej. Planowana jest ulica dwujezdniowa z obustronnymi chodnikami, ścieżką rowerową i zatoką autobusową wraz z odwodnieniem i oświetleniem. Realizacja zadania jest planowana w okresie dwuletnim. Środki finansowe przewidziane na to zadanie w budżecie na poszczególne lata: w 2009 r. 185 000,00 PLN brutto i w 2010r. 65 000,00 PLN brutto.

Jeszcze raz przypomnę, jak ma wyglądać Nowokabacka (http://images28.fotosik.pl/288/3e39b7f7a13338de.jpg )

 

środa, 18 marca 2009

Jak jest dobrze, to nikt o tym nie myśli, ale jak się dzieje coś złego, to gdzie w Powsinie szukać policjanta? Powsin jest częścią trzeciego rewiru, nad którym czuwa młodszy aspirant Adam Stańczak.

 

Rewir nr 1:

     mł. asp. Arkadiusz Kowalski

tel. 022 603 14 65;

tel. kom. 600 997 437

 

Rewir nr 2:

     post. Tomasz Strzałkowski

tel. 022 603 14 65;

tel. kom. 600 997 356

Rewir nr 3:

      mł. asp. Adam Stańczak

tel. 022 603 15 68;

tel. kom. 600 887 333

Nadzór nad wszystkimi rewirami: Kierownik Rewirów Dzielnicowych II mł. asp. Marcin Ptaszek, tel. 022 603 10 52, tel. kom. 600 997 925

 

 

niedziela, 15 marca 2009

Tak, wiosna już jest na pewno... Skowronki nad lisowskimi polami...

sobota, 14 marca 2009

Chyba wiosna blisko...

Koty już wygrzewają się pod tujami wśród krokusów.

poniedziałek, 09 marca 2009

Dokąd jadą "Powsinianie"? Obowiązkowo zaglądam na zawsze ciekawą stronę Centrum Kultury Wilanów, żeby sprawdzić, co się dzieje w powsińskim życiu kulturalnym. Ale dziś wyjątkowo zwróciła moją uwagę zapowiedź wyjazdu Grupy Śpiewaczej "Powsinianie" z wizytą do pewnego niegdyś polskiego miasta, które teraz jest miastem naszych wschodnich sąsiadów. Notka jest zilustrowana fotografią. Z kontekstu wynika, że fotografia ma dotyczyć tego miasta.

Chochlik jakiś pewnie poprzestawiał obrazki redaktorowi strony, bo na fotografii jest niewątpliwie katedra w Wilnie! Za to 11 marca będzie wykład o Lwowie i Wilnie jako ośrodkach polskiej kultury. Przy tej informacji umieszczone jest zdjecie ze Lwowa. Gdyby te dwa zdjęcia zamienić miejscami, byłoby wszystko w porządku. Ech te chochliki, sam też z nimi walczę i nie daję rady...

 
1 , 2


Tę stronę oglądano już razy.







statystyka