poniedziałek, 31 grudnia 2007

Jak najszczęśliwszego Nowego Roku życzę sobie, Powsinianom i w imieniu Powsinian wszystkim czytelnikom, którzy wpadli tu do mnie na chwilę.

niedziela, 30 grudnia 2007

Ptasia grypa w Powsinie!? Są w okolicy wymarzone miejsca lęgowe i żerowiska dla wszelkiego ptactwa wodnego. Nic dziwnego, że widok łabędzi, dzikich kaczek a nawet rybitw jest dla nas codziennością. Ale żeby na ścieżce prowadzącej od ul. Drewny do ul. Potułkały, czyli ścieżce rowerowej biegnącej obok stajni i jeździeckiego placu ćwiczeń w kierunku parku kultury i wypoczynku leżały martwe dzikie kaczki!? Tego się często nie widuje.

W sobotę spotkałem tu takie biedactwo, bez śladów zagryzienia lub postrzelenia. Może była chora? Może to ofiara ptasiej grypy, bo pogoda ostatnio mocno grypogenna..?

piątek, 28 grudnia 2007

Przewaliły się Święta, po nich minęły dwa dni robocze, ciche w Powsinie, jakby tu świętowano nadal. Były okazje do odwiedzania powsińskiego sanktuarium i tym razem zwróciła moją uwagę ciekawostka - stacje drogi krzyżowej, niewielkiego formatu malowidła, których dotąd nie dostrzegałem, a ostatnio aż biją w oczy świeżością i kolorami. Co się stało? Wpadł mi w ręce ciekawy dokument opowiadający z detalami o tym, co się stało:

"Opis obrazów przed konserwacją

Wszystkie obrazy (czternaście scen) są jednakowego formatu - 67x90 cm, w formie stojącego prostokąta. Obrazy malowane są techniką olejną na tzw. płycie akademickiej tj. na cienkim gruntowanym płótnie naklejonym na tekturę.Obrazy nie są sygnowane, ale najprawdopodobniej malował je malarz Józef Buchbinder, bowiem noszą cechy malarstwa tego malarza (traktowanie szat i anatomii- twarze, dłonie). Obrazy są bardzo zabrudzone. Podobrazie mocno zdeformowane, część wybrzuszona, część sfalowana. Tektura, zwłaszcza dolna krawędź, zaatakowana prze owady, które wygryzły korytarze, niektóre z nich naruszyły płótno uszkadzając zarówno wątek jak i osnowę.

Opis przebiegu prac konserwatorskich

Obrazy wymontowano z ram i przystąpiono do usuwania zanieczyszczeń z lica obrazu. Wykonano próby z rozpuszczalnikami (aceton, eter, toluen, alkohol ), wszystkie te próby były natychmiast neutralizowane terpentyna balsamiczną. Obrazy doczyszczono mydlikiem lekarskim i lokalnie mechanicznie. Zabezpieczono lico bibułą japońską na pastę woskową. Następnie przystąpiono do usuwania tektury z odwrocie. Płótno z tekturą sklejono dekstryną, klejem używanym w tamtym czasie w introligatorstwie. Po usunięciu tektury i oczyszczeniu z kleju na płótnie znajduję prostokątną pieczęć koloru fioletowego o wymiarach 12,8x8,2 cm z tekstem SKŁAD PAPIERU "TAPS" i przyborów artystycznych i malarskich Julian DUROF w Warszawie i dalej drobny nieczytelny napis. W celu uelastycznienia malowidła nasączono go od strony odwrocie terpentyna wenecką z terpentyną francuską stosunku 1:1, następnie usunięto bibułę japońską i pastę woskową. Po tych czynnościach przystąpiono do dublowania na płótno lniane-dekatyzowane przy użyciu masy woskowo-żywicznej. Po zdublowaniu i usunięciu z lica obrazu nadmiaru masy dublażowej, uzupełniono ubytki kitem klejowo-kredowym, które wyszlifowano. Następnie obraz naciągnięto na blejtram fazowany i z klinami. Blejtramy uprzednio były nasączone paraloidem B 72 w toluenie. Zdublowany obraz zawerniksowano werniksem półmatowym firmy Windsor&Newton. Obrazy punktowano farbami olejno-żywicznymi, następnie obrazy wmontowano w ramy.

Ramy

Ramy jak i wszystkie elementy związane z ramami tj. zwieńczenia z krzyżem i napisy z kolejnym numerem stacji jak i przywieszki z opisem sceny oraz nazwiskiem fundatorów lub grupą fundującą obraz, wykonane są z drewna dębowego, ramy i przywieszki z drewna twardzielowego. Zwieńczenia, w dolnej krawędzi biel zaatakowana przez drewnojada z rodziny anobium. Wszystkie elementy mocno zabrudzone i powleczone wielokrotnie szelakiem-pociemniałym i pożółkłym. Ramy rozklejone i zwichrowane zdemontowano je ponownie zmontowano i sklejono na tzw. zastrzały. Ze zwieńczenia odcięto dolną bielastą krawędź i przyklejono listwę z drewna dębowego twardzielowego. Wklejono nowe kołki, które połączą zwieńczenie z ramą. Na odwrocie dłuższych boków ram, przyklejono listwy, które pozwolą na cyrkulację powietrza między ścianą a obrazem. Listwa wewnętrzna w ramie tzw. wklęska z lakierem udającym złocenia usunięto i oczyszczono do żywego drewna. Wszystkie elementy oczyszczono z szelaku, pozostawiając oryginalna bejcę. Nowe drewniane elementy spatynowano do koloru starego drewna. Napisy na zwieńczeniach wykonane białą olejną farbą wyretuszowano i uczytelniono. Wewnętrzną listwę w ramie (wklęska) zagruntowano i pozłocono na mikstion płatkiem 24 karatowego złota. Wszystkie elementy wchodzące w skład ram zapastowano pastą woskową i wypolerowano. Wszystkie te elementy połączono ze sobą w identyczny sposób jak były zmontowane pierwotnie.

Prace wykonali: Jerzy i Maria Szymczewscy - konserwacja obrazów, Jacek Dębowski - prace stolarskie"

 
poniedziałek, 24 grudnia 2007

Wieczorny spacer po Powsinie przed Wigilią Bożego Narodzenia 2007. Czyli Powsin by night. To tylko drobna cząstka tego, co miga i świeci. Żeby poczuć w pełni to szaleństwo, trzeba pospacerować samemu. Na zdjęciach jest tylko ulica Przyczółkowa, ale praktycznie we wszystkich zaułkach Powsina jest tak wesoło i kolorowo.

WESOŁYCH ŚWIĄT!

niedziela, 23 grudnia 2007

Na Żoliborzu cieniutka warstewka śniegu udaje, że mamy zimę, a w Powsinie ani płatka, wszystko w odcieniach szaro-zielonych i szaro-brunatnych. Ale żeby nie zapomnieć, że to Boże Narodzenie, we wszystkich ogródkach wzdluż Przyczółkowej, od zmierzchu po głęboką noc, można podziwiać oświetleniowe szaleństwo. Czy ogłoszono jakiś turniej międzysąsiedzki, kto ładniej i ciekawiej będzie migał lampkami na wszystkich krzakach i drzewach? Może jutro uda mi się coś sfotografować.

A dziś wszystkim, którzy towarzyszą mi w tym pamiętniku, lub wpadli tu przypadkiem, życzę zdrowych i radosnych Świąt. Może niektórych spotkam jutro na Pasterce...

piątek, 21 grudnia 2007

Powsin jest unikalnym miejscem w Warszawie. Oddalony o 4 km od zurbanizowanego Wilanowa i o 2 km od Konstancina-Jeziorny, wśród pól i nadwiślańskich łąk, oddzielony od Ursynowa skarpą wiślaną i Lasem Kabackim, na samej granicy miasta. Jest więc idealnym terenem dla wypoczynku i rekreacji licznych warszawiaków. Te walory zostały docenione przez autorów ciekawej inicjatywy, która jest promowana przez portal "Sztuka Ogrodu, sztuka krajobrazu" (http://www.sztukakrajobrazu.pl/) - inicjatywy stworzenia ciągu pieszego - promenady - od Młocin aż do właśnie Powsina i Lasu Kabackiego.

Z pewnymi skrótami (ograniczam cytowany opis do bliskiego nam terytorialnie odcinka promenady) publikuję poniżej opis tej koncepcji.

PROMENADA W WARSZAWIE?

Przestrzeń dla pieszych w Warszawie jest zaniedbana, źle projektowana, nie zaspakaja potrzeb mieszkańców i turystów. Świadczy o tym zatłoczona Starówka – jedno z nielicznych miejsc w Warszawie (oprócz parków miejskich) o ograniczonym lub wyłączonym ruchu samochodowym; tłok na przedłużeniu ul. Nowoursynowskiej w Lesie Kabackim, prowadzącym do Parku Kultury w Powsinie, na ścieżkach Lasku Bielańskiego, szczególnie na drodze prowadzącej do Klasztoru Kamedułów, na ścieżkach prowadzących do Parku Młocińskiego. Przestrzeń, w której można swobodnie spacerować, wypoczywać, jeździć na rolkach czy rowerze, spotykać się, jest desperacko poszukiwana a każdy jej fragment gorliwie wykorzystywany. Warszawie brakuje nowoczesnego, ogólnomiejskiego centrum usługowo- rekreacyjnego, które mogłoby być identyfikowane jako współczesny symbol stolicy, stanowiłoby reprezentacyjną część miasta oraz jego oś krystalizacyjną a także stwarzałoby możliwość kontaktu z najcenniejszymi elementami krajobrazu Warszawy. Dlatego konieczne jest wpisanie w jej przestrzeń Promenady.  

...ALE GDZIE?
Dolina Wisły i Skarpa Warszawska posiadają unikalne w skali miasta walory pozwalające na lokalizację promenady wielkomiejskiej. Walorami tymi są: bliskość Wisły- najbardziej atrakcyjnego, naturalnego elementu w krajobrazie miasta; bliskość obiektów cennych kulturowo i historycznie, duży udział terenów zieleni. 

JAKA?
Promenada powinna:

  • stanowić oś krystalizacyjną miasta
  • stanowić współczesny symbol Warszawy
  • być salonem miejskim Warszawy
  • łączyć obiekty cenne kulturowo, zlokalizowane wzdłuż Skarpy, tereny zieleni miejskiej
  • uwzględniać powiązania widokowe i funkcjonalne z innymi przestrzeniami publicznymi miasta oraz z doliną Wisły
  • być przestrzenią publiczną atrakcyjną, funkcjonalną, dostępną, bezpieczną
  • być przestrzenią przeznaczoną do rekreacji: miejscem spacerów pieszych, wycieczek rowerowych
  •  w jej programie należy uwzględnić obiekty rekreacyjne i sportowe, obiekty usługowe, obiekty o charakterze kulturowym (muzea, galerie)
  • być miejscem, które można użytkować jako całość (ciąg od Młocin do Powsina) lub tylko fragmentarycznie (na wybranych odcinkach)
 
...SCHEMAT PROMENADY:
Odcinek: Leśny Park Kultury w Młocinach – Klasztor Kamedułów na Bielanach (1godz.)
Odcinek: Klasztor Kamedułów na Bielanach – Park Kępa Potocka (45 min)
Odcinek: Park Kępa Potocka – Park Fosa i Stoki Cytadeli oraz Cytadela (45 min)
Odcinek: Cytadela – Rynek Starego Miasta (1 godz. 15 min)
Odcinek: Rynek Starego Miasta – Park im marsz. E. Rydza - Śmigłego (2 godz.)
Odcinek: Park im marsz. E. Rydza – Śmigłego – Zamek Ujazdowski (1 godz.)
Odcinek: Zamek Ujazdowski – Park Morskie Oko (1 godz.)
Odcinek: Park Morskie Oko – Królikarnia (1 godz.)
Odcinek: Królikarnia – Książęcy Staw (1 godz. 45 min)
Odcinek: Książęcy Staw – Dawny Folwark Wolica (2 godz.)
  • poprowadzenie dolnej promenady wzdłuż Stawu Książęcego, u podnóża skarpy, wzdłuż rezerwatu Skarpa Ursynowska, do Dawnego Folwarku Wolica
  • równolegle, poprowadzenie górnej promenady na Skarpie ulicami Nowoursynowską, Kiedracza, Nowoursynowską, do Dawnego Folwarku Wolica
  • założenie parku wypoczynkowo – ozdobnego Nad Książęcym Stawem, na terenach sąsiadujących z Książęcym Stawem
  • przekształcenie Fortu Służew w klub studencki i galerię twórczości studentów
  • założenie Ogrodu na Skarpie – rewaloryzacja założenia Parku Rozkosz, ze szczególnym uwzględnieniem powiązań widokowych z Wilanowem
  • wzmocnienie publicznego charakteru ulicy Nowoursynowskiej poprzez założenie wzdłuż niej sekwencji skwerów o różnorodnej tematyce
  • utworzenie otuliny rezerwatu „Skarpa Ursynowska” na terenach łąk przyległych do rezerwatu
  • założenie w otulinie systemu kładek tworzących układ drogowy oraz tarasów widokowych, wzniesionych nad ziemią nie więcej niż na 30 cm

Odcinek: Dawny Folwark Wolica – Las Kabacki (1 godz.)

  • poprowadzenie górnej promenady wzdłuż ulicy Nowoursynowskiej, do Lasu Kabackiego
  • poprowadzenie dolnej promenady u podnóża Skarpy, do rezerwatu „Park Natoliński”
  • poprowadzenie przejścia zastępczego przez Park Natoliński, wykorzystując układ alejek parkowych
  • poprowadzenie promenady ulicą Gąsek do Lasu Kabackiego
  • zaadoptowanie Dawnego Folwarku Wolica jako Centrum Eko – Edukacji
  • założenie parku pomiędzy otuliną Skarpy a Miasteczkiem Wilanów
  • udostępnienie terenu Parku Natolińskiego spacerowiczom

Odcinek: Las Kabacki – Park Kultury w Powsinie (45 min)

  • poprowadzenie promenady ul. Gąsek do lasu Kabackiego i dalej, przez las do Parku Kultury
  • poprowadzenie przejścia uzupełniającego na przedłużeniu ul. Nowoursynowskiej przez Las Kabacki do Parku Kultury
  • wytyczenie wiszącej promenady, będącej obwodnicą Parku Kultury

poniedziałek, 17 grudnia 2007

Dziś znów odrywam się od współczesności, by zagłębić się w historii Powsina. U jego początków był znakomity ród Ciołków. Na stronie Sanktuarium w Powsinie (http://www.sanktuarium-powsin.mkw.pl/) czytamy:

"Historia Powsina sięga średniowiecza. Pierwsze wzmianki o nim pochodzą z połowy XIII wieku. Właścicielem Powsina był wtedy Bogusza z rodu Doliwów, wojewoda łęczycki. W 1258 roku zapisał on majątek katedrze włocławskiej, co zatwierdził książę mazowiecki i czerski Ziemowit. W dwadzieścia pięć lat później ówczesny biskup kujawski Albertus przekazał majątek kasztelanowi wiskiemu Mikołajowi z rodu Ciołków, z którego wywodzili się Powsińscy. Przez całe wieki Powsin należał do dóbr wilanowskich, do których włączył go Jan Sobieski, zakupiwszy w 1677 roku.

Erygowanie kościoła miało miejsce w 1398 roku. W archiwach parafialnych przechowywana jest kopia dokumentu, który głosi, iż Elżbieta Ciołkowa, wdowa po Andrzeju, kasztelanie czerskim, za radą swych synów - Wiganda, Andrzeja, Stanisława i Klemensa - funduje w Powsinie kościół dla wspomożenia duszy jej męża i dusz wszystkich wierzących przyjaciół oraz dla oddania chwały Bogu wszechmogącemu, Najświętszej Pannie Maryi, świętym Andrzejowi i Elżbiecie."

Podczas lustracji szlachty mazowieckiej w 1578 roku (tak, tak, lustrację przeprowadzano już wtedy!) w parafii Powsino zarejestrowano następujących posesjonatów: 

A więc nie tylko Powsin, ale także Kierzki, Kabaty, Łazy i Lisy były w rękach Ciołków, którzy przybierali od tych miejscowości przydomki, stające się później używanymi przez nich nazwiskami - Powsiński, Kabacki.

Bartosz Paprocki w swoich monumentalnych "Herbach Rycerztwa Polskiego" z 1584 roku spisuje historię Ciołków:

Zniknęli Ciołkowie z Powsina, ich ślady zatarte zostały przez następców - Sobieskich, Sieniawskich, Potockich. Ale pozostał jeden, szczególny pomnik tego rodu - ufundowany przez Elżbietę Ciołkową kościół i parafia, w której my, nasze dzieci i wnuki będziemy wspominać Ciołków tak długo, jak długo istnieć będzie Powsin.

środa, 12 grudnia 2007

Ulica Przekorna w Powsinie ma w sobie coś, co uzasadnia jej nazwę. Chodząc tą ulicą codziennie, czuję, jak duch przekory we mnie rośnie i podsuwa mi z nienacka jakieś myśli w poprzek głównego nurtu.

Ale chyba nie tylko na mnie ma wpływ ta przekorna ulica. W ostatnią sobotę i niedzielę spacerowałem Przekorną od Przyczółkowej do Gąsek i z powrotem, i widziałem, że na każdym słupie i na każdym drzewie jakaś przekorna dusza przymocowała, zadając sobie tyle trudu, rozpaczliwe i przekorne wezwanie do mieszkańców Powsina. Krzyk rozpaczy i buntu. Akt patriotycznej przekory, którego ani nie chcę wyśmiewać, ani nie będę go chwalić. Ale muszę zatrzymać się przed słupem z poniższym wezwaniem, by zadumać się w osłupieniu.

Dzień 13 grudnia już tuż tuż. Jeżeli po tym dniu nie przeczytacie już żadnej mojej notki, to będzie to znaczyło, że JW Sławomir Andrzej Zakrzewski miał rację i wszystko szlag trafił. Ale, znów przekornie, myślę, że nie będzie tak źle. Do usłyszenia i do zobaczenia zatem po 13 grudnia.

niedziela, 09 grudnia 2007

Jarmark powsiński się odbył, CARITAS zyskał nieco środków na święta dla swoich podopiecznych, a powsinianie mieli trochę rozrywki.

Mogli nabyć stroiki, karty świąteczne i różne akcesoria do dekoracji stołu...

Dla chętnych było ciasto, kawa i herbata. Ciasto można też było zabrać do domu...

A to główni sprawcy tego całego zamieszania...przy loterii.

I myśmy tam byli, i herbatę pili, i spotkaliśmy tam również całą powsińską śmietankę ... uszanowanie dla księdza Proboszcza. Podobno był tam także legendarny rubeus z Kabat, którego specjalnie pozdrawiam.

sobota, 08 grudnia 2007

Dzisiaj tylko wiadomości parafialne. Do Powsina zapraszamy wszystkich ciekawych, bo w niedzielę, 9 grudnia, odbywać się będzie:

1. ADWENTOWY JARMARK W POWSINIE (KLUB KULTURY)

Z wielką radością pragniemy Państwa zaprosić na drugi już w naszej parafii Powsiński Jarmark Adwentowy, który odbędzie się w niedzielę, 9 grudnia br. w godzinach 8.00 - 19.30 w budynku starej plebanii, obecnej siedzibie Powsińskiego Domu Kultury. Na przybyłych gości czekają: loteria, w której każdy los wygrywa, a także kiermasz, na którym można będzie nabyć świąteczne upominki i dekoracje, jakich próżno szukać w sklepach. Wśród nich znajdziemy ręcznie wykonane kartki, stroiki, bukiety z suszonych kwiatów, świece, haftowane serwetki, a nawet biżuterię. Podczas kiermaszu, przy kawie i herbacie, będą mogli Państwo również kupić i skosztować pysznych, domowych wypieków powsińskich gospodyń. Uzyskany dochód zostanie przeznaczony na pomoc podopiecznym Zespołu CARITAS w Powsinie. Prosimy zatem o liczne przybycie i udział w naszym Jarmarku

2. FESTIWAL PIEŚNI MARYJNYCH W POWSINIE

Wzorem lat ubiegłych, dzisiaj o godz. 17.00 w naszym Sanktuarium Matki Bożej Tęskniącej odbędzie się przegląd pieśni maryjnych w wykonaniu chórów parafialnych. Przybędą następujące zespoły:

o Chór „Magnificat” z parafii NMP Matki Miłosierdzia, Warszawa-Stegny. Zespół powstał w 1982 r. Obecnie liczy 30 osób. Dyrygentem chóru jest organista tej parafii, p. Krzysztof Miziński.

o Chór z parafii św. Anny w Piasecznie. Liczy on 20 osób. Powstał w 1995 r. Założycielem i dyrygentem jest p. organista Stanisław Szynkielewski.

o Chór z parafii Świętej Bożej Rodzicielki Maryi w Klarysewie. Istnieje od 2001 r. Liczy 35osób. Dyrygentem jest p. organista Józef Stępień.

Wystąpi także nasz chór parafialny „Con brio” razem z organistą, p. Tadeuszem Zwierzchowskim. Wszystkie zespoły będą też śpiewać podczas Mszy św. o godz. 18.00. Po Mszy św. chórzyści spotkają się w Domu Parafialnym, ul. Przyczółkowa 56, na wspólnej agapie.

Do naszego Sanktuarium zapraszamy pielgrzymów z Warszawy i okolic, a także parafian powsińskich. Z pewnością będzie to wielkie, adwentowe, duchowe przeżycie. Początek Przeglądu Pieśni Maryjnych o godz. 17.00.

 
1 , 2


Tę stronę oglądano już razy.







statystyka