sobota, 30 grudnia 2006

Odwiedziłem wczoraj w Łodzi grób ciotki - mojej chrzestnej, zmarłej równo rok temu - w dzień po Bożym Narodzeniu 2005. Dzisiaj odwiedziłem grób ojca i teścia. Pomyślałem, że te odwiedziny są chyba ważniejsze dla mnie, niż dla nich. Więcej, dla nich one już wcale nie są ważne, a dla mnie stają się z każdym rokiem potrzebniejsze. Gdy jesteśmy młodzi, zwykle mamy za swoimi plecami rodziców, dziadków - pokolenia, z powodu których jesteśmy tu, na tym świecie, w tym miejscu i o tym czasie. Gdy dziadkowie i rodzice odejdą, zostajemy sami ze swoją obecnością w czasie i przestrzeni, i tylko ich groby wiążą nas i zakorzeniają, pozwalają czuć się wciąż u siebie.

Zbliża się Nowy Rok. Kolejny. Ile ich jeszcze będzie, zanim mojemu synowi podobna refleksja zaświta w głowie...

Szczęśliwego Nowego Roku!

sobota, 23 grudnia 2006

Ciężko było. Jak ja nie lubię wybierania choinki. Spośród tłumu choinek, wśród tłumu wybierajacych. Ale jest. Już ubrana. W tym roku obowiązuje srebro z czerwonymi punktami i białe światło.

Wobec powyższego nie pozostaje mi już nic, tylko życzyć Państwu zdrowych, radosnych i rodzinnych Świąt Bożego Narodzenia. Do usłyszenia, Powsinianie. Aaa! Szczególnie ciepło pozdrawiam moich gości z zagranicy - z Australii, z Waszyngtonu D.C. i z Belgii.No i oczywiście z Ursynowa-Natolina!

piątek, 22 grudnia 2006
Powsinianie! Nasz Anioł Stróż i duch opiekuńczy Powsina życzy nam na Święta (tekst poniżej). Przy okazji, strasznie jestem ciekaw, dlaczego doktor nie poparł dofinansowania budowy metra? Dlaczego zobowiązał nowego burmistrza Mokotowa z PO do zrealizowania inwestycji, których sam, będąc radnym tej dzielnicy w poprzedniej kadencji, nie dopilnował? A wreszcie - zakazane słowa PO - to będzie pasjonująca lektura na Święta. Taka pasująca do stajenki.
Szanowni Państwo! Drodzy Mieszkańcy!

W związku ze zbliżającymi się Świętami Narodzenia Pana naszego Jezusa 
Chrystusa, składam Państwu najserdeczniejsze życzenia wielu Łask Bożych, 
wszelkich pomyślności i radości, a także zdrowia. By rodzinna atmosfera tych 
Świąt towarzyszyła Państwu przez cały najbliższy rok.

Jednocześnie informuję, że na stronie głównej (www.artur-gorski.waw.pl) znajdują się następujące 
materiały:
- Dlaczego nie poparłem dofinansowania budowy metra?
- Oświadczenie poselskie o wolnościową politykę gospodarczą
- Oświadczenie poselskie - w rocznicę śmierci Arcybiskupa Józefa Teodorowicza
- Powrót Mszy św. trydenckiej
- Zakazane słowa PO

Ponadto znajdziecie Państwo komplet dokumentów odnośnie inicjatywy 46 posłów 
nadania Jezusowi Chrystusowi w uroczystej uchwale Sejmu RP symbolicznego 
tytułu: Jezus Chrystus Król Polski. Przyznam, że inicjatorzy uchwały są 
zaskoczeni opiniami przedstawicieli Kościoła i gotowi są wycofać projekt, 
jeśli oficjalne stanowisko Episkopatu będzie negatywne.

Znajdziecie Państwo także m.in. informację o mojej akcji pt.: Prowadzę 
lekcje w szkołach, grudniowe wyniki badania opinii publicznej, a także 
aktualności w Kalendarium, Pracach sejmowych i Interwencjach. W tych 
ostatnich znajduje się m.in. mój list do Burmistrza Mokotowa w sprawie 
planowanych inwestycji w dzielnicy.

Pozdrawiam serdecznie

--
dr Artur Górski
Poseł na Sejm RP
czwartek, 21 grudnia 2006

Powsin znajduje sie pod szczególną opieką posła Artura Górskiego, doktora z PiS. Wysyła on do nas wciąż zaproszenia na organizowane przez siebie spotkania, zachęca do odwiedzania swojej strony internetowej. Kiedyś zamieścił tam własny artykuł o rewolucji francuskiej i powstaniu w Wandei. Płomiennie przekonywał w nim, że większość (jakobińska) nie ma prawa odbierać głosu mniejszości (katolickiemu chłopstwu wandejskiemu) siłą mandatów zgromadzenia narodowego i siłą pięści rewolucyjnej armii. Niestety jego partia wraz z przystawkami nie ma chyba zwyczaju czytać artykułów swojego doktora. Oto nasz bohater i święty...

W tych dniach przedświątecznych nasz Poseł znowu zwrócił na siebie uwagę propozycją uchwalenia przez Sejm, że Chrystus jest Królem Polski, ergo, że Polska jest Królestwem pod berłem Chrystusa. Co prawda Chrystus twierdził, że "królestwo moje nie jest z tego świata", ale tu akurat, patrząc na IV RP, nie widzę sprzeczności. Rozumiem też, że jest to konsekwentna polityka historyczna (Matka Boża jest już królową Polski od wielu lat) i jakże potrzebne przeciwstawienie religijnych korzeni narodu laicko-homoseksualnej Europie. Wreszcie jest to od dawna spodziewana kapitulacja partii i rządu, które wobec beznadziejnej sytuacji politycznej nie widzą dla Polski innego ratunku niż rządy Chrystusa Króla.  Wszystko to pięknie. Ale jak sobie wyobrażę, że uchwała przejdzie w Sejmie głosami posła Łyżwińskiego i Leppera, a młodzi posłowie z LPR podniosą ręce w znanym pozdrowieniu, by uczcić ten wybór, to trochę się boję, czy nominat skorzysta z zaproszenia na tron.

Nawiasem mówiąc, przypomniała mi się niegdysiejsza dyskusja na naszym sąsiedzkim Ursynowie, kiedy na początku lat 90-tych proponowano zmiany w nazwach ulic. Otóż ktoś (nie pamiętam, czy nie dr Górski) proponował ulicę nieznanego nikomu komunisty Rosoła nazwać ulicą Chrystusa Króla. Odstapiono jednak od tej inicjatywy, obawiając się jakoby, że mieszkańcy, pisząc adres, będą skracać tę długą nazwę do ul.Ch.Króla. Z całym szacunkiem dla ks. Tomasza z zasłużonej dla Ursynowa parafii.

wtorek, 19 grudnia 2006

Myślałem naiwnie, że emigrując wewnętrznie do internetu chronię swoją mentalność przed chamstwem i głupotą, a tu mnie słusznie przekonują że:

To może jutro kupię "Gazetę Polską" za jedyne 3,50. Z arcypasterzem na okładce. Niee, zaczekam do Nowego Roku...w styczniowym numerze "Wiadomości Powsińskich" będzie laurka dla następcy i same dobre wiadomości. Jak w życiu.

A propos prasy, ktoś z sąsiadów mi wspomniał, że media poważnie rozprawiają o zlikwidowaniu Świąt Bożego Narodzenia. Ech, dziennikarze, jak dzieci, jak dzieci...rózgi pod choinkę!

Za to Powsin pomału robi się odświętny. Święta następują jak trzeba, od północy, czyli od Warszawy. Najwięcej oświetlonych kolorowo choinek, rozbłyskających gwiazdek i innych błyskotek zaczyna się od Czekoladowej, dalej Przekorną do Rosochatej. A im dalej na południe, tym ich mniej. Ciekawa tendencja. Ale do Świąt się to zmieni.

Wszystkim życzę wytrwałości w tym trudnym tygodniu. A szczególnie powsińskim Gospodyniom.

niedziela, 17 grudnia 2006

Bez prasy, radia i telewizji żyje się normalniej, prawie jak w spokojnym , demokratycznym i stopniowo zamożniejącym kraju. Powiecie, że prawie czyni wielką różnicę? Być może, ale w Powsinie jest teraz piękna, wiosenna pogoda i jest we mnie czysty optymizm. Nikt nie zmusza mnie, by wybierać między śmiesznymi a nudnymi (klasyfikacja Pilcha). I nawet małpy w czerwieni straszą nie mnie, tylko kartofla, jak dowiedziałem się z internetu. 

Dzisiaj zainstalowałem lampki w ogrodzie. Serbski świerk Slobo, który zawsze dotąd służył jako świąteczne oświetlenie, jest już za duży, więc tym razem awansowałem do tej funkcji konikę. W ostatnich latach chorowała, za to w tym roku pięknie się zieleniła młodymi igiełkami, i w związku z tym będzie świecić nam na Święta. A konika wygląda tak:

Tak, tak, ten nagietek obok koniki kwitnie właśnie teraz!

A przed domem w dużej donicy zaświecą sople. Lubię ich światło, które wita mnie, gdy wracam po ciemku z pracy, a w domu nikogo jeszcze nie ma. Atrakcyjnie wygląda to w śniegowej pierzynie, ale i w wiosennej aurze będzie nam przyjemniej.

Życzę miłego tygodnia, ostatniego tygodnia Adwentu.

czwartek, 14 grudnia 2006

Nie, nie będzie relacji z jamboree chórów, bo było super i tyle. Wszystkim zaimponował profesjonalizm chóru z Ursynowa! Wielkie brawa. A nasi - nieźle, ale trzeba pracować, pracować, pracować...

Rocznica, wiadomo jaka. Do obrzydzenia, wszędzie, nawet jak się lodówkę otwiera, to strach, że wrona z koksownikiem wyjedzie. Najbardziej wzruszaja blogowieści dwudziestoparolatków o ich wspomnieniach z tamtych czasów. Rozbrajające. A my, stare repy, że nie wstaliśmy z bronią powstanie narodowe robić, tylko pod kołdrę ze strachu przed wroną się schowaliśmy, to teraz odreagowujemy. Coś z naszą psychiką przez komunę przekręconą musimy przecież zrobić. Partia i rząd proponują wronę zdegradować. Super!

Tylko że ostatnio inne wspomnienia mi się nasunęły - jak to mówią historia raz tragedią, drugi raz farsą się odzywa. Gdy wojna polsko-jaruzelska wybuchła przestałem czytać gazety, oglądać telewizję, słuchać radia. Bo to, co tam przedstawiano, było dla mnie upokarzające, poniżające, obrażające. I co się stało? 16 lat po "odzyskaniu" widzę, że znowu przestałem kupować prasę, oglądać telewizję (no, może z wyjątkiem seriali dla kucharek), słuchać radia...i teraz o tej farsie...to, co tam się dziś przedstawia, jest dla mnie inaczej, ale jeszcze bardziej upokarzające, poniżające, obrażające moją godność, poczucie smaku, moralność. Ale się porobiło!

Pozdrawiam z Powsina.

czwartek, 07 grudnia 2006

Powsin, jak niektórzy pewnie wiedzą, jest sanktuarium maryjnym. Z wizerunkiem "łaskami słynącym". Nie tak znanym, jak w Częstochowie, ale za to spokojnym i relaksującym. W dniu 8 grudnia będzie jedno z ważniejszych świąt maryjnych - uroczystość "niepokalanego poczęcia NMP". Ale ponieważ to piątek, więc dopiero w najbliższą niedzielę odbędzie sie w powsińskim kościele festiwal pieśni maryjnych. Uwaga, nasz chór ostro ćwiczy!

Przegląd pieśni maryjnych w wykonaniu chórów parafialnych rozpocznie się o godz. 17.00 w Sanktuarium Matki Bożej Tęskniącej. Przybędą następujące zespoły:
1. Chór z parafii Ofiarowania Pańskiego na Ursynowie. Będzie to ich pierwszy występ w Powsinie.
2. Chór z parafii św. Antoniego Zaccarii - Ojców Barnabitów - przy ul. Sobieskiego na Stegnach.
3. Chór z parafii św. Anny w Wilanowie. Będzie to ich drugi występ w Powsinie.
4. Chór z parafii Świętej Bożej Rodzicielki w Klarysewie. Oni też wystąpią po raz drugi w Powsinie.
5. Nasz chór parafialny pod dyrekcją p. Tadeusza Zwierzchowskiego.

Te zespoły śpiewacze wystąpią również na Mszy św. o godz. 18.00. Oczekujemy wielu wrażeń, emocji i satysfakcji. Mam nadzieję, że kogoś z odwiedzających tę stronę zachęcę do przyjścia...



Tę stronę oglądano już razy.







statystyka