Blog > Komentarze do wpisu

Co za emocje wzbudza skrzyżowanie Podgrzybków z Gąskami! I to wcale nie na karnawałowym stole, ale w Powsinie.

http://www.ursynow.org.pl/?q=node/178

A na forum http://www.konstancin.com/forum/read.php?3,9931,page=3 Jarek Bielawski komentuje sytuację następująco (kopiuję, bo pewnie nie wszyscy zainteresowani tam zaglądają):

"Re: Likwidują skrót na Ursynów
Autor: Jarek Bielawski (IP zapisane w logach)
Data: 03 sty 2009 - 21:46:35

Z faktu, że gmina Wilanów postawiła tabliczki 'droga wewnętrzna' zamiast zamazanych zakazów wjazdu nie wynika wcale, że nadzór budowlany nie nakaże rozbiórki asfaltu. Powiatowy Inspektor Nadzoru Budowlanego w Warszawie nie ma nic wspólnego z decyzjami radnych gminnych.

Prawdopodobny scenariusz jest taki: asfalt rozbiorą jako samowolę budowlaną, zgodnie z decyzją PINB. Pozostanie żwirówka lub błotnista dziurawa droga gruntowa, a kłótnie o prawo do przejazdu tą drogą będą trwały dalej. Przypomnę, że gmina Ursynów wycofała się z budowy swojej części ulicy Nowokabackiej i nie przygotowuje projektu, zatem skrót przez Gąsek jeszcze długo może pozostać jedynym wjazdem na Ursynów od strony aglomeracji konstancińskiej.

Moim zdaniem, mieszkańcy Konstancina-Jeziorny i okolic oraz linii kalwaryjskiej mają prawo korzystać z dobrodziejstw metra warszawskiego przy dojeździe do pracy, więc, skoro al. Wilanowska jest coraz bardziej zatkana w godzinach szczytu i dojazd 710 do Metra Wilanowska zabiera z Klarysewa często nawet 45-50 minut, należałoby pomyśleć o wygodnej formie szybkiego transportu publicznego na Kabaty. Taką formą mogłaby być szybka linia tramwajowa lub WKD od Chylic i Słomczyna (dwa odgałęzienia) do Metra Kabaty, współfinansowana przez władze szybko rozbudowującego się Wilanowa oraz Unię Europejską. Był też projekt kolei podwieszanej na tej trasie. Przypominam, że kolejki Grójecką oraz Wilanowską zbudowała na przełomie XIX i XX wieku spółka Paszkowski (bogaty kupiec warszawski) - ks. Stefan Lubomirski - hr. Tomasz Zamoyski pierwotnie głównie dla żydowskich pielgrzymów do cadyka Altera, później też - dla konstancińskich letników. W roku 1909, czyli sto lat temu, przejazd na Plac Unii Lubelskiej z Klarysewa trwał 43 minuty, w roku 1935 - 34 minuty, czyli tyle, co obecnie przeciętnie przejazd autobusem z Klarysewa do Metra Wilanowska. Konia z rzędem temu, kto w godzinach szczytu dojedzie dziś z Konstancina na Plac Unii Lubelskiej w mniej niż trzy kwadranse! Kolejka była najszybszą, najbardziej ekonomiczną formą transportu w naszym mieście i należy ją w takiej czy innej formie przywrócić, z tym, że punktem docelowym powinna być stacja metra - Kabaty lub Natolin."

poniedziałek, 05 stycznia 2009, tbgmbx
TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
Gość: andrzej, *.adsl.inetia.pl
2009/01/15 21:06:07
To zwala z nóg, a miało byc inaczej i normalniej.. jeszcze daleka droga, zeby sprawami publicznymi kierowały osoby, którym głowa słuzy nie tylko do noszenia czapki...

miasta.gazeta.pl/warszawa/1,34883,6158065,Nadzor_budowlany_kaze_zwijac_asfalt_z_ulicy.html


Tę stronę oglądano już razy.







statystyka